26 listopada 2013

No heey ;)

Heey kochani.
Chciałam was na początku przeprosić za nieobecność, ale moja mama miała jakieś skurcze i musieliśmy jechać do szpitala (pojechałam z nimi, bo nie chciałam zostawać sama w domu i martwiłam się o brata/siostrę). Okazało się, że ciąża jest zagrożona, ale lekarze zrobili "czary-mary" i na razie jest dobrze (mam nadzieję, że tak zostanie). Moja mama jeszcze siedzi w szpitalu, ale jeśli jej stan się nie pogorszy to już jutro z niego wyjdzie ;).
Karol :)

2 komentarze:

  1. Jejku! :( Dobrze, że nic się poważnego nie stało, pozdrów mamę. Kiedyś chciałam mieć młodsze rodzeństwo, ale rodzice już nie chcieli i musi wystarczyć mi moja strasza siostra ;)
    Zapraszam Cię serdecznie na mojego bloga, będę wdzięczna za wszelkie komentarze i obserwację!
    http://klarexx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń